sobota, 30 października 2010

Nareszcie... Zaczynam...

Oto mój Blog. Jest to dla mnie nowe doświadczenie i nowe wyzwanie.
Wiem, że blog to jest rodzaj dziennika, w którym pisze się o sobie, dla siebie, kiedy się chce i jak się chce. Ale na pewno będą go też czytać inne osoby.  Dlatego też, powinien spełniać przynajmniej te podstawowe zasady poprawnego pisania. I tu jest problem.

Nie zważając na to, że już ponad 10 lat mieszkam w Polsce i dość dobrze nauczyłam się mówić po polsku, nadal popełniam błędy językowe, nie mówiąc o akcencie.
Czasami nawet sama wymyślam brakujące słówka, co wywołuje uśmiech na twarzy współrozmówcy. Ale to nie przeszkadza mi w kontaktach z ludźmi. Potrafię stać nawet przed dużą grupą ludzi i mówić. I każdy mnie zrozumie i ze wszystkimi się dogadam.

Nie zawsze tak było… Kiedyś miałam straszną tremę przed wystąpieniami publicznymi nawet w języku ojczystym. To wszystko się zmieniło, kiedy zaczęłam działać w marketingu sieciowym.
Teraz mam problem, a raczej kolejne wyzwanie. Mam trudności z przelaniem swoich myśli na papier, z prawidłową pisownią i stylistyką zdań. Chyba dla tego tak długo zwlekałam z założeniem własnego bloga. Dlaczego nie mogę pisać z taką łatwością jak mówię? Chodzi o doświadczenie? O codzienny trening? Liczę na to, że jak z mówieniem, będzie coraz lepiej i coraz łatwiej.

Pierwszy krok już zrobiony. Mam własnego bloga! Postaram się go prowadzić tak, żeby był ciekawy i użyteczny tak dla moich licznych konsultantów jak i gości. 
Pozdrawiam!

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza